poniedziałek, 9 listopada 2009

4 km w godzine - Witaj w Poznaniu


Pewnie nie jestem odosobniony w moich uczuciach i nie tylko Poznań ma ten problem..ale jakoś mnie to nie obchodzi. Skupiam się na tym co dotyczy mojego miasta i bezpośrednio mnie.
Ostrzegam przed "oczywistymi oczywistościami " zawartymi w tekście ale jak o tym nie pisać na łamach właśnie " lifehajtera" jeśli w 21 wieku w kraju należącym do Unii Europejskiej codziennie rano pokonuję trasę długości 4 kilometrów w godzinę. No dobrze przesadzam...w 53 min. Trasę którą normalnie przejeżdza się w 10. Już słyszę opinię, że przecież cały świat jest zalany samochodami, większości państw rozwiniętych ma z tym problem. Różnica jednak polega na tym iż u "nich" podejmuje się przynajmniej jakieś próby powstrzymania tłoku na ulicach. Nie chce pisać o rozwiązaniach typu metro, czy wiadukty itp bo przecież
takie rozwiązania są już "szczytem możliwości" w momencie kiedy My jesteśmy przy korzeniach i wydaje się, że dopiero wpadliśmy na to iż istnieje asfalt...chociaż nie zawsze...bo np. zapraszam wszystkich do Naramowic w Poznaniu - o których właśnie piszę. Dzielnica piękna, zielona kiedyś miejsce rolniczych upraw czyli "zdrowe" przez co atrakcyjne pod wieloma względami, między innymi pod względem budowlanym. I tak w Naramowicach dzisiaj buduję się kolejne, już chyba 6 wielkie osiedle a droga do centrum Poznania, gdzie pracuje większość mieszkańców Naramowic pozostaje ciągle ta z czasów "rolniczych" . Oczywiście jest asfalt wylany..taaa..droga jest twarda, ale co z tego jeśli jest szerokości prawie ścieżki rowerowej...I tak o godzinie 6:30 zaczyna się codzienna gehenna, która sprawia iż nie sposób nie być lifehaterem a może bardziej władzohajterem. Chodź patrząc na wytłumaczenie słowa Hajter stwierdzam iż nie zazdroszczę Panu prezydentowi miasta, niczego a szczególnie nie rozumiem samozagłady politycznej ( prezydent mieszka w Naramowicach:). Także pozdrawiam wszystkich stojących w korkach lub w autobusach przejeżdżających odcinek 20 metrów w 10 min...cdn

2 komentarze:

Carloz Monte pisze...

niewarzne czy naramowice czy centrum, komunikacja w poznaniu jest do dupy. po godzinie 15 dla mieszkancuf centrum pozostaje jedynie noga albo tramwaj(chociasz i te czesto stojom) ze srodkuf transportu, wszystko fszedzie stoi, świeci i trąbi, a niedaj panie pokropi

Anonimowy pisze...

amen